Cały czas zastanawiam się czy moja siostra nie jest czasem uzależniona od zakupów. Hanka zawsze miała lekką rękę do wydawania pieniędzy, jednak to, co się dzieje od czasu, gdy Hania zatrudniła się jako pani inżynier ds. sprzedaży Rzeszów przechodzi ludzkie pojęcie. Co do niej nie zadzwonię to ta mówi, że nie może rozmawiać, bo właśnie jest w galerii na zakupach i dźwiga ciężkie torby. Fakt, nie dzwonię do niej jakość często, jednak ostatnimi czasy jakoś nie umiem się wstrzelić w odpowiednią porę. Problem byłby rozwiązany, gdyby moja młodsza siostra czasem pomyślała o swojej starszej, mądrzejszej i ładniejszej wersji siebie, czyli mnie, i sama zadzwoniła lub przynajmniej oddzwoniła w wolnej chwili. Niestety, siostrzyczka nie jest najbardziej domyślną osobą na świecie i dzwoni do mnie tylko wtedy, gdy ma jakąś sprawę. Nie zadzwoni żeby pogadać, pożalić się lub pochwalić – to ja jestem tą od zarzucania ją miłością i siostrzanymi uczuciami.

14Wracając do sprawy rozrzutności Hanki zastanawiam się ile ta dziewczyna musi zarabiać w zawodzie inżyniera sprzedaży, skoro stać ją na coraz to nowe przyjemności zakupowe. Jak znam Hankę to nie chodzi ona na zakupy po jedną, niewielką rzecz, ale wraca do mieszkania obładowana torbami i torebkami. Przy jej rozrzutności mogę się założyć, że miesięcznie wydaje około 2000 zł na ubrania i kosmetyki. Przy takich wydatkach na własne przyjemności musi zarabiać przynajmniej 3,5 tysiąca na rękę miesięcznie, by mieć pieniądze na mieszkanie, opłaty i jedzenie. A może siostra znalazła sobie jakiegoś bogatego chłopaka?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *